Świątynia Posejdona stoi na Przylądku Sounion, najbardziej wysuniętym na południe krańcu półwyspu Attyka, około 70 kilometrów na południowy wschód od Aten, na skalistym cyplu opadającym klifami do Morza Egejskiego z trzech stron. Wzniesiona około 444–440 r. p.n.e. na miejscu wcześniejszego sanktuarium zniszczonego przez Persów, świątynia została zbudowana z lśniącego lokalnego biało-szarego marmuru w porządku doryckim i poświęcona Posejdonowi, bogu morza, którego królestwo otacza przylądek ze wszystkich stron. Dla żeglarzy starożytnych Aten była ostatnim punktem orientacyjnym domu podczas wypłynięcia i pierwszym jego widokiem po powrocie, a Odyseja Homera nazywa ten cypel „świętym Sounion, przylądkiem Aten”.
To, co przetrwało do dziś, to jedna z najbardziej romantycznych ruin w Grecji: około piętnastu z pierwotnych trzydziestu czterech smukłych doryckich kolumn świątyni wciąż stoi na szczycie przylądka, oprawiając morze i niebo. Marmur to blady, zwietrzały kamień wydobywany w pobliskiej Agrilezie, a przez wieki odwiedzający pozostawiali na nim swój ślad — najsłynniej poeta Lord Byron, który podobno wyrył swoje nazwisko na jednej z kolumn na początku XIX wieku i uczynił przylądek sercem swojej poezji. Krótki spacer stąd dzieli nas od bardziej fragmentarycznych pozostałości Sanktuarium Ateny Sounias, drugiej świątyni, która niegdyś dzieliła to cyplowe wzniesienie. To jednak świątynia Posejdona, zawieszona na krawędzi klifu nad wodą, przyciąga podróżnych — i czyni to od dwustu lat.
Przylądek Sounion to przede wszystkim miejsce, by oglądać zachód słońca. Jako klasyczna popołudniowa wycieczka z Aten, przylądek zamienia opadanie światła w wydarzenie: kolumny przechodzą od bieli przez złoto po róż, gdy słońce tonie w Morzu Egejskim, a wyspy Zatoki Sarońskiej unoszą się na horyzoncie. To otwarty klifowy szczyt z niewielkim cieniem, a pora zachodu zmienia się w ciągu roku, dlatego najbardziej cenione są późne popołudnia i wczesne wieczory w cieplejszych miesiącach. Ponieważ wejście jest obecnie rezerwowane co do godziny, a te złote okna czasowe szybko znikają latem, my zajmujemy się biletami w Twoim języku i rezerwujemy wybrany przedział czasowy, abyś mógł skupić się na świątyni i morzu, a nie na kolejce.